Wednesday, June 3, 2009

Zmiany..cd...

Propozycja pracy byla wielkim zaskoczeniem...jeszcze wiekszym pytanie po dniu probnym...czy mi sie podoba i czy chce tam pracowac...Oczywiscie...no ale dlugo sie tm nie nacieszylam..nie potrafie..
Za to pobyczylam sie na zwolnieniu przez tydzien...wyglada na to ze bol nie ma zamiaru zniknac..dzis na stare smieci..a od przyszleo tyg nowe miejsce...nowi ludzie..moze w koncu troszke odetchne...
Kto by pomyslal ze tyze zeczy zmieni sie w tym roku...mam tylko wrazenie ze bez mojego udzialu...milobyloby zeby jeszcze jedna sprawa rozwiazala sie na dobre...bo jednak nie daje mi spokoju...
Nie zebym jakos strasznie cierpiala z tego powodu..ale...
Moze to tez sie samo rozwiaze...na moja korzysc...wiem ze bzdury plete bo wcale w to nie wierze...nawet po tym..