Sunday, February 22, 2009

Skrzydlate mysli!

O ironio....z tym wlasnym katem mialo byc najtrudniej i co...znalazl sie!
Mam swoj pokoik...coprawda jeszcze do konca nie jest 'moj'...ale mam go wylacznie dla siebie...
z cala reszta gorzej bo musze sie przyznac z reka na sercu...ze nic nie robie w kierunku..nowa praca itp...itd...
Tak daje ciala..ale ma wrazenie ze troche relaksu i cieszenia sie tzw swietym spokojem nalezy mi sie jak najbardziej..wiec jak mam tylko wolne.....to jak mi sie uda to nic nie robie...znaczy sie staram sie nie ruszac z domu...nawet nie isc po zakupy...poprostu leniuchowac...zadko to mi sie udaje...zawsze cos wyskoczy...
Plus do tego maly metlik w glowie...ktory mam nadzieje wkrotce sie rozwiaze...
Ale ja nie chce do tego przykladac reki....niech to zrobi ktos inny...ja sie 'dostosuje'
Mimo tych dziwnych z lekka zeczy dziejacych sie ostatnimi czasy...mam sie nadzwyczaj dobrze...jakis blogi spokoj mnie ogarnal...i oby tak zostalo!
ach nie liczac skrzydel...i aniolow..ktore zaprzataja mi glowe...i nie daja spokoju...ale to nie grozne tematy...ale na pewno musze dac im upust....w postaci  skrzydel nad lozkiem i czegos jeszcze...do konca jeszcze nie wiem czego....ale na pewno bedzie duzo...tzw splotow okolicznosci....bo czuje to po kosciach!!!!!!!