W sumie nie wiem czy znaiedbalam bloga czy siebie....a moze to i to?
Jakies takie dziwne wyrzuty sumienia...wow.....
wszystko toczy sie jakims dziwnym torem od mojego przyjazdu z polski...Dee pisala i pisala jak bylam jeszcze w polsce...potem wpadla kiedys nad ranem...z psem...rozmawialysmy do switu...potem wschod slonca gdzies w parku....dziwnie....potem nastepne dwa spotkania...i niestety za duzo alkocholu przynajmniej dla niej...nie bardzo podobalo mi sie to co zobaczylam...wlasciwie to wogole...i zaczelam sie zastanawiac...i co ??
Nie ta sama osoba...mecze sie w jej towarzystwie...czy mi jest to potrzebne...nie!
Przestawalm pisac..na kilka dni...ona dzwonila...
Nagle cisza..zero odpowiedzi namoje smsy...hmm...w koncu...byla w szpitalu....prawdopodobnie dzieki mnie zalapala jakies chorubsko jak spala u mnie a ja wtedy jakies grypsko chodowalam...ups..
No i pojawila....sie trzezwa...i znow bylo milo...a juz sie balam...i co teraz mam zrobic...take it easy...podpowiadala mi swiadomosc...i od smsa do smsa.....coz podsumowanie "Let's just see what happens"...nie powiem milo jest cos takiego przeczytac...po 3 latach...ech...ale coz co ma byc to bedzie ja juz w nieskonczonosc czekac nie bede i za matke tere robic tez nie bede..jak chce...niech sie postara...nie...no coz...moze byc fajna znajomosc i tyle....Im over it this time...!
A tak na marginesie....
w zwiazku z malym chachmetem...znalazlam sie na kursie policyjnym...ale jakos nie wiem czy chce tam zdawac....z reszta...15 tyg przedemna...najwazniejsze ze bede sie dalej uczyc a to mi jest potrzebne...zeby mi reszta szarych komorek nie obumarla przypadkiem...
poza tym moje posatnowienie z przed polski tez w koncu doszlo do skutku...czyli zapisalam sie na silownie...wiec na przemian...basen i silownia poszla w ruch...i jestem z siebi dumna nawet troszke...bo przez tydzien bylam 5 razy...niezle co?Bo ja mysle ze calkiem calkiem...nawet nie jestem pewna czy nie przegielam...wiec juz za chwileczke juz za momecik...bede poprostu :gorgeous... :)
Ps.KOCHANIE....dziekuje ze jestes....!
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment