Monday, March 3, 2008

Polska cz.2

Tak wypadalloby by napisac czesc druga jak byla pierwsza...tylko maly problem...mam wrazenie jak by to bylo lata swietlne temu i maly klopot z przypomnieniem sobie szczegolow mam...a wlasciwie..to juz nic nie moge sobie poukladac...ups...altzhimer?
I sai no no no...
W sumie to najbardziej chodzilo mi po glowie zeby w koncu powiedziec rodzicom...o mej seksualnosci...ale zebrac sie nie moglam...wszyscy naokolo twierdzili ze wiedza...no ok...ale nie ode mnie i wcale mi ta swiadomosc zycia nie ulatwie nie wiedzac jak na to zareaguja..i wogole jakie maja podejscie...i wtedy przyszedl sms od Dee "braveheart"...wiec co teraz albo nigdy...treba przyznac ze wstrzelila sie w moment idealnie..
Wiec z ciezkim sercem na ramieniu...wzdychajac i wykorzystujac sytuacje...wyrzucilam to z siebie...glebokie westchniecia "A tobie co?...ciezko mi....no bo chcialabym wam cos powiedziec....CO...WYCHODZISZ ZA MAZ?...no wlasnie....to chyba sie nigdy nie przydazy...TO CO...O CO CHODZI?...i tu widze znaki zapytania w oczach mamy...bo ja...ja...NO CO?....bo ja wole kobiety...Tata:NO TO TAK JAK SOBIE KOMBINOWALISMY.....??????...co???????to ja sie tu czaje a tu jak maz mowil...wow...tat pocalowal mnie w policzek i powiedzial ze kocha....nie sadzilam ze beda jakies wieksze problemy...ale takiej reakcji to napewno sie nie spodziewal...i wsumie pytan nie buylo...nie liczac tego ze zapytali sie o dwie osoby czy one TEZ...heheh
Dziwnie...w sumie ze tak o nic nie pytali....
I wszystko stalo sie takie...proste...tak dziwnie jak nagle problem zniknal...bez zadnych "konsekwencji" ot tak...

1 comment:

Anonymous said...

No bo kochanie , masz po prostu cudownych rodziców ! :) NO! :)