Monday, November 19, 2007

Nightmares...!!!

Snilo mi sie: za moim oknem w sopocie...wisza szczury na bluszczu...chcialam je przestraszyc i zapukac w okno w nadziei ze spadna...ale jak tylko dotknelam szyby poczulam ich futerko strasznie dziwne uczucie a jednak cos nas dzielilo...ale nie byla to szyba..cofnelam reke...i tu sie urywa...nastepny obraz to moja tesciowa lezaca na lozku szpitalnym z rurkami z tlenem w nosie i kotem na piersi...co to ma wszystko znaczyc...?
Nie mozna na pewno zaliczyc tej nocy do przespanych...i sen nie dal ulgi...
Zmeczenie na zajeciach dalo siweznaki...w postaci pokladania sie na szkolnej lawce...i niechecia do i tak juz nudnych zajec z ktorych w moim przypadku za duzo nie mozna wyniesc...
Teraz w domu...ale za oknem zimno i mokro...i zblizaja sie swieta..przynajmniej aj to tak czuje...czyli jeden z najgorszych okresow...z dala od rodzicow...z dala od domu...z dala od prawie wszystkiego za czym tesknie i co KOcham...

No comments: