Tuesday, November 20, 2007

I'm late...

Niech to jasny gwint....bedac w pracy odkrylam ze wlasnie "dzis" czyli wczoraj byla moja rocznica...czyli moje nedzne 3 lata spedzona poza granicami naszgo homofobicznego panstawa ale kochanego Sopotu..i zrobilo mi sie smutno.....jak to mozliwe ze ja juz 3 lata siedze tutaj...wydawalo mi sie ze dojde do czgos....zarobie pieniadze..a tu nic...No moze nie do konca jest tak bo to co mam...nie byloby mnie pewnie..a wlasciwie na pewno stac na  cos takiego w polsce przy takiej pracy..mowie o legalnej i uczciwej oczywiscie....
bo sa tacy co to po kilku miesiacach...lepiej maja niz ja po tych 3 latach....ale  nie jestem pewna czy bym sie chciala z nimi zamienic...wole byc soba....
alkochol uderza do glowy a spac trzeba...aby rano miec sily zmierzyc sie z moim pojebanym menagerem ktory mimo zwolnienia napewno nie odpusci sobie wizytacji.....dobranoc wszystkim czytajacym..o ile ktokolwiek sioe znajdzie....takowy...

1 comment:

Anonymous said...

Oj już długo kochanie , czy nie pora już wracać ?...