Wednesday, November 21, 2007

Baby come back...lalala

Jakas sennosc mnie dzis ogarnela...powieki sie zamykaly juz o 18...teraz lekkie przebudzenie...mam ochote na chwileczke zapomnienia...juz sie na chwile nawet zapomnialam z malym Tobleronem ktory ze smakiem wciagnelam..jakies slodyczowe dni mam...SZzzzznormalnie nie wiem co sie dzieje...normalnie to nie podobne do mnie..no ale coz gusta sie zmieniaja...aczkolwiek slyszalam ze co 7 lat czyli zostaly mi jeszcze jakies 3 lata..no chyba ze to zmienia sie w ciagu 7 lat powoli az do jakiegos stanu...Chwilowy stan...to samotny bardzo...z drugiej strone coraz bardziej skupiona jestem na sobie..w bardziej pozytywnym znaczeniu...no a z reszta czas pokaze!

No comments: